3DWayTech – druk 3D – Pszczyna, Tychy, Bielsko, Śląsk

Figura 90cm wysokości

IMG_9361

Satoshi Nakamoto — wielkoformatowy druk 3D FDM złożony ze 100 elementów

Klient: zlecenie prywatne (figura na prezent)
Technologia: druk 3D FDM, produkcja rozproszona na farmie drukarek
Materiał: PET-G
Parametry: 90 cm wysokości, ok. 100 elementów, ok. 450 godzin druku, 20 kg filamentu
Czas realizacji: 7 dni od przyjęcia zlecenia do gotowej figury

Wyzwanie

Do 3DWayTech trafiło nietypowe zapytanie: klient chciał odtworzyć w druku 3D figurę Satoshiego Nakamoto — twórcy Bitcoina — jako prezent. Przysłał zdjęcia modelu, który miał zostać wykonany w dużej skali.

Nie był to nasz standardowy typ zlecenia. Specjalizujemy się w seryjnej produkcji funkcjonalnych elementów FDM, a nie w figurach. Pierwszym odruchem było więc odesłanie klienta gdzie indziej. Zaczęliśmy wyceniać wykonanie figury u innych drukarni. Dopiero rozmowa ze znajomym zajmującym się skanowaniem i drukiem 3D odwróciła perspektywę — padło pytanie: „czemu sami tego nie zrobicie?”.

Pojawiło się jednak realne wyzwanie techniczne. Figura o wysokości 90 cm nie mieści się na standardowej drukarce. Pierwszym pomysłem był wydruk z jednego kawałka na dużej maszynie — co oznaczało podzlecenie zewnętrznej drukarni, długi czas realizacji i brak kontroli nad jakością.

Rozwiązanie

Zamiast szukać jednej wielkiej maszyny, wykorzystaliśmy to, co mamy — farmę drukarek FDM. Model pocięliśmy na około 100 elementów i rozłożyliśmy je równolegle na wielu drukarkach. To, co na jednej dużej maszynie trwałoby tydzień i wiązało się z ryzykiem utraty całego wydruku przy jednej awarii, u nas zajęło cztery dni przy pełnej kontroli nad każdym elementem z osobna.

Już na etapie cięcia modelu w slicerze dodaliśmy zamki typu jaskółczy ogon. Dzięki nim elementy pozycjonują się same i trzymają mechanicznie jeszcze przed sklejeniem — bez kołków, otworów i dopasowywania na siłę.

Trzy metody łączenia — test w praktyce. Zanim połączyliśmy elementy na stałe, sprawdziliśmy trzy sposoby:

Klejenie — najszybsze, ale przy płaskich elementach o małej powierzchni styku dawało zbyt niepewne połączenie.

Zszywki zatapiane zgrzewarką — trzymają rewelacyjnie i dobrze wtapiają się w plastik, ale zatopienie ich niszczy powierzchnię. Każdą trzeba potem przyciąć i doszlifować do płaskości — zbyt dużo dodatkowej obróbki.

Spawanie lutownicą — okazało się najlepsze. Jeden ruch po łączeniu daje bardzo dużą siłę i nie jest czasochłonny, a drobne uszkodzenia powierzchni schodzą później przy szlifowaniu. Kluczowy wniosek: nie chodziło o to, która metoda jest najmocniejsza, tylko która daje wystarczającą siłę przy najmniejszej ilości pracy na kolejnych etapach.

Obróbka — najbardziej czasochłonny etap. Ze 100 wydrukowanych kawałków złożyliśmy 30 większych elementów, a każdy z nich przeszedł pełny proces wykończenia: spawanie łączeń, szlifowanie, szpachlowanie, ponowne szlifowanie, a następnie szpachla, podkład, farba i lakier w sprayu. Łącznie samo wykończenie zajęło około 50 roboczogodzin. Szpachla i podkład wygładzają linie warstw druku FDM i dają farbie przyczepność, a ochronę przed warunkami zewnętrznymi zapewnia materiał PET-G i lakier zewnętrzny.

Kluczowa okazała się sama budowa modelu z płaskich warstw. Dzięki niej każdy element mogliśmy w pełni obrobić i pomalować przed montażem. Gdyby figura wyszła z drukarki w jednym kawałku, uzyskanie tego efektu i jakości wykończenia nie byłoby możliwe.

Rezultat

Cały projekt — od przyjęcia zlecenia po gotową figurę — zajął 7 dni: cztery dni druku i cztery dni obróbki. Figura o wysokości 90 cm była gotowa na czas, a efekt końcowy robił wrażenie.

Najciekawsze jest to, jak forma oddaje temat. Cała sylwetka zbudowana jest wyłącznie z płaskich warstw — a mimo to z odpowiedniego kąta oko widzi pełną, trójwymiarową postać. Pod innym kątem figura „znika”. To celowe nawiązanie do samego Satoshiego Nakamoto: twórcy Bitcoina, którego nikt nigdy nie widział i którego tożsamość do dziś pozostaje nieznana. Obecny, a jednocześnie nieuchwytny.

Wnioski

Ta realizacja pokazała kilka rzeczy, które wykorzystujemy również w codziennej produkcji:

Produkcja rozproszona wygrywa z jedną wielką maszyną. Podział modelu na elementy i druk równoległy na farmie drukarek skraca czas i eliminuje ryzyko utraty całego wydruku przy pojedynczej awarii. To ta sama logika, na której opieramy seryjną produkcję FDM.

Sam druk to najłatwiejszy etap. Prawdziwa wartość — i największy nakład pracy — kryje się w tym, co dzieje się po zdjęciu elementu ze stołu: w łączeniu, obróbce i wykończeniu. To właśnie tam decyduje się finalna jakość produktu.

Nietypowe zlecenia budują kompetencje. Przyjęliśmy projekt spoza naszej głównej specjalizacji i wyszliśmy z niego z gotowym, sprawdzonym procesem obróbki wielkoformatowych wydruków — wiedzą, której nie da się zdobyć z tabelki.

Masz pomysł na nietypowy projekt?

Jeśli potrzebujesz wielkoformatowego wydruku 3D, figury na zamówienie albo elementu, który wymaga profesjonalnej obróbki i wykończenia — napisz do nas lub umów krótką konsultację online. Pokażemy realne próbki i podpowiemy, czy druk 3D FDM sprawdzi się w Twoim przypadku.